9 października 2015
11 września 2012
tuesday

Mam na sobie płaszcz i sukienkę z h&m, torbę oysho, buty new balance i okulary, które ukradłam mojej współlokatorce.
30 sierpnia 2012
patterned pants

Końcówka sierpnia to pierwsze spadające liście, bezlitośnie skracające się dni i chłodne wieczory. To także czas, kiedy dużo zmienia się w modzie. Do sklepów wchodzą kolejne kolekcje płaszczy, kozaków i ciepłych ubrań, a w na wybiegach pojawiają się już kolekcje na przyszły rok. Osobiście naprawdę nie chcę, żeby ten sezon się kończył, nie mogę jednak powstrzymać upływu czasu. Wszystko wokół zdaje się już zapowiadać nadchodzącą jesień, łącznie z nowościami, jakie pojawiają się w mojej szafie. Ostatnio nałogowo kupuję ubrania we wszelkich ciemnych odcieniach czerwieni. W nadchodzącym sezonie będą to, obok czerni i bieli, zdecydowanie moje barwy.



26 sierpnia 2012
Instagram #2

Tegoroczne lato jest dla mnie bardzo pracowite. Czasami jednak udaje mi się znaleźć czas dla siebie i wtedy wakacje smakują jak słodkie wino. Zachody słońca oglądane z dachów kamienic, spotkania z zajebistymi ludźmi, pyszne jedzenie i nieograniczone czasowo wyprawy do muzeów pozytywnie mnie nakręcają ale jednocześnie sprawiają, że wizja nadchodzącej jesieni staje się przygnębiająca...
1- tak zachodzi słońce za moim oknem
2- przystanek Miejsce, zasłużone wino, po długim spacerze z Adą :)
3,5- chillout na Zakrzówku, najlepsze miejsce na upalne popołudnia
4- goście na mieszkaniu, czyli Agata na moim parapecie
6- brunch w Bombie
7- Idea Fix, ul. Bocheńska 7, najlepiej zaopatrzony Koncept Sklep w Krakowie
8- odpust na Placu Wolnica, Dorota upolowała pod karuzelą różową watę cukrową!
9- krakowska Charlotte późną nocą
10- Adam robi zdjęcia, z anielską cierpliwością ;)
11- śniadanie w Petite France
12- Sukiennice, galeria sztuki XIX wieku
25 sierpnia 2012
new in: new balance



Podobno tenisówki New Balance były modne jakąś dekadę temu. Podobno teraz, po kilku latach nieobecności, wracają za sprawą hipsterów. Możliwe. Dla mnie, jedyną pewną rzeczą, jest to, że znalezienie ich w damskim rozmiarze, klasycznym kroju i ładnym kolorze, graniczy z cudem. Przynajmniej w Polsce. Dobrych kilka tygodni kręciłam się wokół sklepu NB w Galerii Krakowskiej i kiedy w końcu postanowiłam kupić sobie parę bordowych butów, okazało się, że... wszystkie modele zostały odesłane z butiku! Nie wiem, gdzie trafiły niesprzedane modele, ale ślad po nich zaginął. Bez skutku przeczesywałam wszystkie sklepy. Koniec końców, gnębiona brakiem wygodnych butów do pracy, zdecydowałam się na wersję niebieską, cudem upolowaną w internecie. Tenisówkom z pewnością nie można odmówić wygody- są świetnie wyprofilowane, lekkie i nadają się nie tylko do biegania.
PS. Dzięki, Oliwia, za wsparcie w poszukiwaniach! :)
19 sierpnia 2012
mirror heels

Biorąc pod uwagę, że 90% moich butów ma czarny kolor, srebrne szpilki to czyste szaleństwo.
Jednak w połączeniu ze zwykłą burgundową sukienką i czarną skórą stają się akcentem
całkiem nieźle przełamującym 'zwykłość' zestawienia.
Jednak w połączeniu ze zwykłą burgundową sukienką i czarną skórą stają się akcentem
całkiem nieźle przełamującym 'zwykłość' zestawienia.






kurtka/jacket-h&m trend sukienka/dress-h&m buty/heels-zara torebka/bag-zara
14 sierpnia 2012
denim look

W blogosferze obecna jestem już od prawie pięciu lat. Co prawda, czasami jest mnie więcej, a czasami zupełnie milknę. Ostatnio, zajęta, zabiegana i zmęczona, kompletnie wypadam z internetowego obiegu. Do tego stopnia, że zapomniałam o drugich urodzinach mojej strony! Wstyd. Zawsze jednak udaje mi się wrócić do bloga, bo postowanie sprawia mi niewytłumaczalną frajdę. I nie chodzi tutaj bynajmniej o materialne korzyści, o których tak dużo się ostatnio dyskutuje. Tak naprawdę, nie pamiętam, kiedy ostatnio zarobiłam na blogu. Darmowe ubrania, bannery reklamowe i wpisy sponsorowane mogę uznać za nadprogramowe profity, które na szczęście nie mają większego wpływu na to co robię. Chodzi chyba o zwykłą satysfakcję z tego, że ma się coś do powiedzenia. I o, wspominaną ostatnio przez wiele osób, możliwość udziału w wydarzeniach, na które nie miałoby się normalnie wstępu. W każdym razie... sto lat dla Plenty of Hangers! :)
 Po tej małej dygresji, czas na komentarz do dzisiejszych zdjęć. Odkąd tylko obejrzałam zdjęcia męskiej kolekcji Phillipa Lima na wiosnę 2012, planowałam małe DIY, czyli odbarwianie jeansów na wzór jego spodni. Zanim jednak udało mi się zebrać i kupić wybielacz, natknęłam się na tę parę rurek w Zarze. Oczywiście na wyprzedaży. Nie mogłam nie skorzystać z okazji, żeby odłożyć zabawę z chlorem na kiedy indziej i po upewnieniu się, że spodnie są dokładnie w moim rozmiarze, ruszyłam do kasy. Na co dzień nie jestem fanką jeansowych połączeń, ale w tym przypadku zarówno góra jak i dół wydają mi się dla siebie stworzone. Wyglądają prosto, może nawet surowo, ale właśnie o taki efekt chodziło tym razem.
 Po tej małej dygresji, czas na komentarz do dzisiejszych zdjęć. Odkąd tylko obejrzałam zdjęcia męskiej kolekcji Phillipa Lima na wiosnę 2012, planowałam małe DIY, czyli odbarwianie jeansów na wzór jego spodni. Zanim jednak udało mi się zebrać i kupić wybielacz, natknęłam się na tę parę rurek w Zarze. Oczywiście na wyprzedaży. Nie mogłam nie skorzystać z okazji, żeby odłożyć zabawę z chlorem na kiedy indziej i po upewnieniu się, że spodnie są dokładnie w moim rozmiarze, ruszyłam do kasy. Na co dzień nie jestem fanką jeansowych połączeń, ale w tym przypadku zarówno góra jak i dół wydają mi się dla siebie stworzone. Wyglądają prosto, może nawet surowo, ale właśnie o taki efekt chodziło tym razem.



spodnie/ombre jeans-zara buty/wedges-mango koszula/shirt-gift from my friend plecak/backpack-pull&bear
3 sierpnia 2012
We chased our pleasures here

Czasami bywa tak, że wszystkie plany wakacyjne i projekty podróży biorą w łeb. I wtedy całkiem nieźle sprawdza się improwizacja. Na pomysł spontanicznego wyjazdu do Trójmiasta wpadłam, kiedy dowiedziałam się, że mam dwa dni wolnego od pracy i stażu. Na moje szczęście w Gdańsku stacjonuje ostatnio Adam, przywiedziony tam potrzebą odbycia dziennikarskich praktyk. Dwa dni to niezbyt dużo czasu na pełnowymiarowy odpoczynek, ale całkiem wystarczająco na to, żeby przespacerować się po plaży, usiąść w knajpce na filiżankę espresso i rozstawić nocą statyw z aparatem.
22 lipca 2012
wearing military suit

Styl militarny ma to do siebie, że jest nieśmiertelny i konsekwentnie powraca co jakiś czas do łask. Raz pojawia się w formie zdobionych pagonami marynarek, innym razem pod postacią ciężkich, sznurowanych butów albo jako wzór, pojawiający się na ubraniach. Motyw moro zapowiada się na jeden z trendów najbliższych sezonów. Szczerze mówiąc, myślałam o nim jako o dosyć odległym motywie, który może za kilka miesięcy ma szansę znaleźć się w mojej szafie. Całkiem możliwe, że nie trafiłby do niej nigdy, tak jak masa rzeczy, które bardzo mi się podobają, ale nigdy nie zdecydowałam się na ich zakup (na przykład dodatki z wężowym wzorem). Traf chciał, że przegrzebując się przez stertę ciuchów w second handzie, natrafiłam na coś w barwach moro. To 'coś' okazało się całkiem intrygującym kostiumem, co gorsza w moim rozmiarze. Nie zastanawiając się długo, uiściłam za niego opłatę (2,50 pln!) i zadowolona wróciłam do domu. Nie mam pojęcia, czy zdobędę się na odwagę, żeby w takim stroju podbijać krakowskie kluby, ale z pewnością nie raz wybiorę się w nim na wieczorny letni spacer...



20 lipca 2012
carmine dress

Czasami blogowanie może być całkiem pouczające. Tworząc dzisiejszego posta zastanawiałam nad tym, jak zdefiniować barwę mojej sukienki. Szukając nazwy jej odcienia, przewertowałam dziesiątki tabelek z kolorami i poszerzyłam swoją wiedzę o kilka nowych nazw czerwonego, takich jak cynober, eozyna, pąsowy czy... buraczkowy. Zaskakujące, jak wiele istnieje barw, których nie potrafiłabym sama nazwać! Metodą prób i błędów, porównując materiał z różnokolorowymi kwadracikami na ekranie komputera, doszłam do wniosku, że moja sukienka jest karminowa. Musicie niestety uwierzyć mi na słowo, bo zdjęcia, które robiłyśmy już po zachodzie słońca trochę przekłamują rzeczywiste kolory... To pierwsza karminowa rzecz w mojej szafie i mam nadzieję, że nie ostatnia. Okazało się bowiem, że świetnie łączy się ona z szarościami, beżami i bielą, których tak dużo mam na swoich wieszakach.
Zresztą, kolor nie jest jedynym atutem sukienki. W przymierzalni zaintrygowały mnie pięknie wycięte plecy i nietypowa dłogość, nadające jej swego rodzaju elegancji. Jak widać, nawet w najbardziej oklepanych sieciówkach można trafić na niebanalne, ciekawie skrojone ubrania, o trudnych do określenia kolorach ;)
Zresztą, kolor nie jest jedynym atutem sukienki. W przymierzalni zaintrygowały mnie pięknie wycięte plecy i nietypowa dłogość, nadające jej swego rodzaju elegancji. Jak widać, nawet w najbardziej oklepanych sieciówkach można trafić na niebanalne, ciekawie skrojone ubrania, o trudnych do określenia kolorach ;)


18 lipca 2012
beauty accessories

Pytania czytelników o to, jakich kosmetyków używam powracają co jakiś czas. Przyznam szczerze, nie jestem ekspertem od wizażu, rzadko kiedy eksperymentuję z nowym makijażem i wcale nie posiadam imponującej kolekcji kredek, szminek ani cieni do powiek. Mam mały zestaw ulubionych kosmetyków, których używam na co dzień i mogę je z całą pewnością polecić. Oczywiście nie są to akcesoria z górnej półki, ale dostosowane do mojego budżetu. Na wstępie zaznaczam też, że nie jest to post sponsorowany, tylko subiektywny przegląd kosmetyczki ;)
1) Podkład Bourjois Healthy mix serum, odcień 51 Light vanilla
1) Podkład Bourjois Healthy mix serum, odcień 51 Light vanilla
2) Puder L'Oreal The powder True Match, ocień N4 Beige
3) Kremy z serii Triple active L'Oreal, do cery suchej i wrażliwej
4) Eyeliner Glam'eyes, Rimmel
5) Tusz do rzęs Maybelline Falses volum' express, wersja nie wodoodporna
6) Szminki: Rimmel (170 Alarm) , Astor (506 i 300)
7) Woda toaletowa Daisy by Marc Jacobs

Od kilku lat niezmiennie kupuję ten sam podkład- Bourjois Healthy mix serum. Pięknie pachnie, odżywia i pielęgnuje skórę, a przy tym ma najmniejszą siłę krycia, więc nie powoduje efektu maski. Zawsze nakładam go z pomocą gąbeczki. Jeśli chodzi o puder, to używam go sporadycznie, raczej na większe wyjścia, jako dodatek do podkładu. Świetnie sprawdza się w biegu, kiedy nie mam czasu na malowanie się- kilka pociągnięć pędzlem i skóra od razu wygląda lepiej. Na półce sklepowej szukajcie L'Oreal The powder True Match. Przy mojej suchej skórze niezbędne są kremy nawilżające. Raczej przez przypadek niż z przemyślanego wyboru używam serii Triple Active, także z L'Oreal, ale efekt nawilżenia jest dla mnie satysfakcjonujący.

Malując oczy, używam zazwyczaj tylko eyelinera i tuszu do rzęs. Rzadko zdarza mi się dodać również kreski na dolnej linii, a niemal nigdy nie używam cieni do powiek. Najlepszym eyelinerem, na jaki trafiłam, jest Glam'eyes z Rimmela. Pędzelek z włosia pozwala na malowanie delikatnych kresek, dokładnie takich, jakie lubię. Jeśli chodzi o tusz do rzęs, używam Maybelline Falses volum' express. Przy wersji wodoodpornej szału nie ma, ale przy edycji zmywalnej efekt jest świetny!
W swojej kosmetyczce mam trzy szminki: krwisto czerwoną Rimmel 170 alarm, Astor 506 soft sensation i moją ukochaną, kończącą się już, Astor w odcieniu 300, której nazwy niestety nie podam, bo napis na niej kompletnie się wymazał. Mu mojemu niezadowoleniu, odcień ten został chyba wycofany ze sprzedaży, a przynajmniej od jakiegoś czasu nie mogę znaleźć go na sklepowych półkach :(
W swojej kosmetyczce mam trzy szminki: krwisto czerwoną Rimmel 170 alarm, Astor 506 soft sensation i moją ukochaną, kończącą się już, Astor w odcieniu 300, której nazwy niestety nie podam, bo napis na niej kompletnie się wymazał. Mu mojemu niezadowoleniu, odcień ten został chyba wycofany ze sprzedaży, a przynajmniej od jakiegoś czasu nie mogę znaleźć go na sklepowych półkach :(

I na sam koniec kilka słów o moim ukochanym zapachu tego sezonu. Jestem osobą, która nie lubi używać kilku zapachów na raz. Jeśli się w jakimś zakocham, nie rozstaję się z nim przez długi czas. Z całą pewnością Daisy by Marc Jacobs zyskała sobie serca wielu kobiet i nie bez powodu. Osobiście uwielbiam kwiatowe, dziewczęce zapachy, proste połączenia, nutę jaśminu, dlatego ta kompozycja trafia do mnie w stu procentach.
15 lipca 2012
red skirt

W swoich zestawieniach zdarza mi się od czasu do czasu flirtować z prawdziwymi kolorami. Nie z bielą, nie z czernią ani z pastelami, ale z mocnymi, prawdziwymi kolorami. Są to romanse dosyć skomplikowane i wymagające szczególnej uwagi. Mój blady, niewyraźny typ urody nie współpracuje z wieloma wzorami czy odcieniami; wiem o tym dobrze. Bardzo lubię kobaltowy niebieski, neonową żółć i soczystą czerwień, często dobieram do zestawień dodatki w tych kolorach. Problem pojawia się jednak, kiedy wymyślę sobie, że w takim kolorze będzie nie torebka, ale na przykład bluzka. Kiedy natrafiłam na tę zamszową, czerwoną spódnicę, która okazała się leżeć jak ulał, nie mogłam odpuścić. Metodą prób i błędów łączyłam ją z resztą mojej garderoby. Żeby nie wyglądać niewyraźnie, dobrałam do niej biały top, który łagodzi zestawienie, i czarną kurtkę (tym sposobem udało mi się wyzbyć skojarzeń z flagą narodową ;).




top-river island spódnica/skirt-vintage buty/shoes-zara torba/bag-oysho kurtka/jacket-h&m
4 lipca 2012
another grey outfit




czapka/cap-h&m bluzka/top-h&m kamizelka/vest-zara szorty/pants-h&m buty/heels-zara
Tak wyglądałam kilka dni temu, mniej więcej pomiędzy zaliczeniem z pracowni telewizyjnej a egzaminem z prawa prasowego. Od kilku dni włączam projekt tego posta w bloggerze i zastanawiam się, co mogłabym napisać o zestawie. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to stwierdzenie, że jest on szary i prosty. I że dobrze się w nim czuję- to chyba najważniejsza rzecz w przypadku codziennych zestawów, prawda?
That's how I looked like few day's ago, somwehere between my exams. I've been thinking about what I should write under the pics, but all I can figure out is that my set is grey and simple. And I feel comfortable with it- that's most importat thing about casual dressing, right?
That's how I looked like few day's ago, somwehere between my exams. I've been thinking about what I should write under the pics, but all I can figure out is that my set is grey and simple. And I feel comfortable with it- that's most importat thing about casual dressing, right?
14 czerwca 2012
all white




kamizelka/vest-zara sukienka/dress-h&m trend buty/shoes-mango torba/bag-oysho
W mojej szafie biały to zdecydowanie kolor sezonu, dlatego kiedy znalazłam w zarze tę lnianą kamizelkę, nie posiadałam się z radości. Można nosić ją na milion sposobów i zestawiać z dowolnymi kolorami. Tym razem zdecydowałam się na monochromatyczne połączenie ulubionych rzeczy, które już tak długo planowałam.
In this season white is definitely my favourite colour. So, when I found this white vest in zara I was more than happy. Today I mixed it with favourite pieces and I feel great in monochromatic outfit.
In this season white is definitely my favourite colour. So, when I found this white vest in zara I was more than happy. Today I mixed it with favourite pieces and I feel great in monochromatic outfit.
5 czerwca 2012

Instagram wciąga! Ci, którzy śledzą mojego facebooka, z pewnością zauważyli, że wciągnął i mnie. Niektóre momenty są warte uchwycenia, nawet jeśli nie ma się akurat ze sobą aparatu fotograficznego. Możecie podglądać moje zdjęcia przez Instagram (@kasialemczak) albo tutaj.
1,12- na mniej turystycznym brzegu Wisły
2- najlepszy chińczyk w mieście, na Stradomskiej
3- prezent urodzinowy od mojego chłopaka- płyta Parov Stelara
4,6- pkp powiśle
5- showroom h&m, kolekcja A/W 2012
7- pierwsze truskawki w tym roku :)
8- wieczorny spaceru po Bronowicach
9- weekend w domu
10- w Charlotte, absolutnie genialne śniadanie
11- nowe wedge sneakers <3
1,12- na mniej turystycznym brzegu Wisły
2- najlepszy chińczyk w mieście, na Stradomskiej
3- prezent urodzinowy od mojego chłopaka- płyta Parov Stelara
4,6- pkp powiśle
5- showroom h&m, kolekcja A/W 2012
7- pierwsze truskawki w tym roku :)
8- wieczorny spaceru po Bronowicach
9- weekend w domu
10- w Charlotte, absolutnie genialne śniadanie
11- nowe wedge sneakers <3
3 czerwca 2012
basquine and track pants



pics by Michał
bluzka/top-h&m trend spodnie/pants-zara torba/bag-oysho buty/shoes-mango naszyjnik/necklace-h&m
bluzka/top-h&m trend spodnie/pants-zara torba/bag-oysho buty/shoes-mango naszyjnik/necklace-h&m
Długo szukałam bluzki z baskinką, która byłaby jednocześnie biała, dobrze skrojona i w przyzwoitej cenie. W końcu znalazłam i mogłabym ją nosić bez przerwy. Pasuje dosłownie do każdej pary spodni, jakie mam w szafie i do każdej spódnicy. Dzisiaj zestawiłam ją z dresowymi spodniami z zary. Żeby nie wyglądać jak amatorka joggingu dorzuciłam jeszcze obcasy, które nadają ubraniom bardziej eleganckiego wyglądu, przeźroczystą torbę i okulary w stylu lat 50.
Today I was wearing my new top with basquine and track pants from zara. To do not look as if I were jogging I added my white wedges, clear bag and 50's style glasses.
Today I was wearing my new top with basquine and track pants from zara. To do not look as if I were jogging I added my white wedges, clear bag and 50's style glasses.
31 maja 2012
clear bag

Hurra, wygląda na to, ze sieciówki wreszcie podchwyciły trend na transparentne dodatki, których do tej pory było niewiele. Kiedy przez przypadek natknęłam się w oysho na te torbę, zaniemówiłam. Nie dość, ze jest pojemna i porządnie (jak na sieciówki) wykonana to jest przezroczysta! Nie zastanawiając sie zbyt długo, kupiłam to cudo i pobiegłam do domu robić porządki w torebce. Wyrzuciłam wszystkie zbędne bibeloty, które znalazłam na dnie mojego czarnego worka: długopisy, kapsle, skasowane bilety, zapomniane szminki... Do nowej torby trafiły tylko niezbędne rzeczy i wreszcie mam motywacje do utrzymywania jej w porządku ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)