20 lipca 2012

carmine dress


  Czasami blogowanie może być całkiem pouczające. Tworząc dzisiejszego posta zastanawiałam nad tym, jak zdefiniować barwę mojej sukienki. Szukając nazwy jej odcienia, przewertowałam dziesiątki tabelek z kolorami i poszerzyłam swoją wiedzę o kilka nowych nazw czerwonego, takich jak cynober, eozyna, pąsowy czy... buraczkowy. Zaskakujące, jak wiele istnieje barw, których nie potrafiłabym sama nazwać! Metodą prób i błędów, porównując materiał z różnokolorowymi kwadracikami na ekranie komputera, doszłam do wniosku, że moja sukienka jest karminowa. Musicie niestety uwierzyć mi na słowo, bo zdjęcia, które robiłyśmy już po zachodzie słońca trochę przekłamują rzeczywiste kolory... To pierwsza karminowa rzecz w mojej szafie i mam nadzieję, że nie ostatnia. Okazało się bowiem, że świetnie łączy się ona z szarościami, beżami i bielą, których tak dużo mam na swoich wieszakach.
  Zresztą, kolor nie jest jedynym atutem sukienki. W przymierzalni zaintrygowały mnie pięknie wycięte plecy i nietypowa dłogość, nadające jej swego rodzaju elegancji. Jak widać, nawet w najbardziej oklepanych sieciówkach można trafić na niebanalne, ciekawie skrojone ubrania, o trudnych do określenia kolorach ;)



sukienka/dress-h&m trend torba/bag-oysho buty/heels-zara bransoletki/cuffs-h&m

36 komentarzy:

  1. Witam po raz pierwszy u Ciebie! Fajny blog :)
    Zapomnialas dodac, ze orpocz wymienionych kolorow karminowy doskonale komponuje sie z ..blondem ;) Swietna kiecka. Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka jest przepiękna, szczególnie w tym kolorze, ale najbardziej podobają mi się buty, prawie jak Celine!

    OdpowiedzUsuń
  3. this dress is awesome! it suits you very well :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakkolwiek ten kolor by sie nie nazywal prezentuje sie swietnie ;)

    pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Chybo kolor wino by też pasował:)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna sukienka i fantastycznie na Tobie leży!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjnie wyglądasz w tej sukience, wspaniale podkreśla Twoją figurę. W dodatku ten kolor, fajnie pasuje do Twoich włosów i karnacji. Co do długości, to zgadzam się. Sprawia ona, że sukienka wydaje się być elegancka. :) Buty idealnie tu pasują.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kobieco i elegancko - takie zestawy lubię. Szkoda, że kolor sukienki jest przekłamany, niestety przy takich specyficznych barwach chyba tylko spotkanie na żywo pokaże, jakie są naprawdę :(

    OdpowiedzUsuń
  9. faktycznie, sukienka prezentuje się dość elegancko ;) i ładnie w niej wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Amazing dress and heels.

    I discovered your blog some days ago and I bookmarked it since, it was an instant favorite. I am following you via GFC now too, and I would feel really honored if you would follow me too if you like my blog too, that is.

    Lots of love x

    http://paintmeinthelandscape.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam pytanko - jakiś czas temu pisałaś na blogu, że bransoletki - wydaje mi się, że te z dzisiejszego posta - wycierają Ci się na różowo. Znalazłaś na to jakiś sposób, kupiłaś nowe? Będę wdzięczna za rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znalazłam na to rady, nadal chodzę w tych samych ;)

      Usuń
  12. Bardzo fajnie wygląda to wycięcie na plecach - tylko co wtedy z biustonoszem? Jest jakiś sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. np. silikonowe miseczki;)

      Usuń
    2. Obawiam się, że nie mam na to żadnego sekretnego sposobu ;)

      Usuń
  13. jaka piękna sukienka! wyglądasz ślicznie, bardzo korzystnie wpływa na Twoją figurę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wyglądasz fantastycznie. Jakoś te buty na mnie mi się nie podobały, ale Tobie pasują, w szczególności do tej kapitalnej sukienki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj tak...Karminowy wygląda na Tobie cudnie! Ta sukienka jest cudna i fantastycznie na Tobie leży! Lubię takie ascetyczne zestawy- wszystko jest na swoim miejscu. Klasa!

    OdpowiedzUsuń
  16. wyglądasz niesamowicie ;) buty cudowne

    OdpowiedzUsuń
  17. coś mi tu nie gra, to chyba przez te toporne buty, które średnio pasują do tej długości sukienki...poza tym bardzo szykownie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacyjna sukienka!!!:)
    wycięty motyw na plecach jest mega seksowny:D

    OdpowiedzUsuń
  19. stylizacja jest bardzo ładna, kobieca, ale ta tandetna torba odejmuje jej całą świetność i kompletnie odwraca uwagę od tego, co tutaj fajne

    OdpowiedzUsuń
  20. Sukienka jest bezbłędna, a karmin podkręca ten efekt. Coś czuję, że to będzie kolor jesieni 2012.

    Nie zgadzam się z tym kimś, kto komentował, że duże buty do tej sukienki nie pasują. Przecież nie chodzi tu o podręcznikowe ubieranie się dla uzyskania np. optycznego wydłużenia sylwetki itp. itd. i kukuryku, tylko o interesujący widok. A właśnie duże buty i duża sukienka to jest sto razy bardziej interesujący widok.

    Wygląda to świetnie, i tak groźnie i naturalnie kobieco; wszystkie kształty bezczelnie na swoim miejscu i bez tuszowania. Akurat odkryłam, że to mnie ostatnio najbardziej inspiruje. No i te wycięte plecy!

    http://vintage0mint.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny zestaw, uwielbiam twój styl za taką "surowość", nigdy nie wyglądasz tandetnie ani za słodko i to mi się właśnie w tobie podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sukienka jest przepiękna, prosta z klasą, rozcięcie na plecach dodaje jej charakteru! Kolor przeciekawy! Wszystko gra!

    OdpowiedzUsuń
  23. Sukienka jest niesamowita! Nigdy nie wpadłabym, że pochodzi z H&M'u! Uwielbiam tego typu jesienne kolory- nie żadne brązy, tylko właśnie "dojrzałe" czerwienie, beże i czerń. Super! Świetnie połączyłaś wszystkie dodatki!
    Vanillacreamfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. boska sukienka!
    te buty do niej-idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  25. piekna sukienka, super buty. bardzo ladna minimalistyczna stylizacja.

    OdpowiedzUsuń
  26. W moim pojęciu karminowa czerwień to czerwień intensywna, żywa, ale ciemna, o chłodnym, różowawym połysku (karminowa czerwień niemal we wszystkich zestawach plakatówek), zaś ten kolor na zdjęciach najbardziej przypomina mi brudną śliwkę.

    Pomijając dywagacje co do nazewnictwa, sukienka ma cudowny fason i kolor, i pięknie się w niej prezentujesz. Chociaż brakuje mi nieco różu na policzkach. W zestawieniu z tym tłem wydajez się być ciut zbyt zgaszona

    OdpowiedzUsuń
  27. zachwycajaco :) chociaz ta torba nie jest moja faworytka to w tym zestawie jakos mnie nie razi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sukienka ma fantastyczny krój-klasa sama w sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. krój sukienki rzeczywiscie zjawiskowy!

    a slowo karmin kojarzy mi sie z farbami plakatowymi - jak bylam mlodsza i kochalam malowac, w pudelkach 12-kolorowych byly zawsze dwie farby z grupy czerwieni - cynober (odrobine pomaranczowy) i karmin (bardziej wpadajacy w bordo)
    :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna stylizacja! Nareszcie ktoś, kto nie jest urany jak każda blogerka! Pozdrawiam, MK.

    www.marilyn-kate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń